Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

5.01.2015

2014


1)Film- Sekretne życie Waltera Mitty


Po pierwsze: Wow. Po drugie: Ben Stiller, serio? Nie dość, że reżyser, to jeszcze gra główną rolę? Do tej pory kojarzył mi się tylko z postaciami z mało ambitnych komedii. Wchodząc do kina, nastawiłam się na coś w rodzaju głupkowatej komedii ku czci męskiego ego. Jakież było moje zdziwienie, gdy wychodziłam.



Film ma tak niezwykłą fabułę, że nie ośmielę się jej zdradzać. Obrazy, zwroty akcji, bohaterowie- wszystko precyzyjnie przemyślane, a jednocześnie zaskakujące. Stillerowi perfekcyjnie udaje się połączyć trochę komedii, szczyptę romantyzmu a nawet odrobinę fantasy. No i te widoki! Film jest warty ponownego obejrzenia dla samych kadrów :)

2)Album: Lana Del Rey "Ultraviolence"


Czy ja muszę coś mówić? Królowa chillout'u znów przemówiła i podbiła moje serce. Sama nie mogę się zdecydować, którą piosenkę zaklasyfikować jako ulubioną. Tę chyba nucę najczęściej:





3)Jedzenie- sushi


Ten rok zdecydowanie należał do surowej ryby. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ja nie TYKAM ryb. Nigdy. No dobra, może przed piątym rokiem życia mi się zdarzało. W wieku lat siedmiu strułam się rybizną tak straszliwie, że przez następne 15 zjadłam JEDEN rybny paluszek. Ponoć co 7 lat zmieniają się kubki smakowe. Moje potrzebowały 15stu aby wyprzeć traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa.

tumbrl

4)Książka: Suzanne Collins "Igrzyska śmierci"


Powiem tylko, że już dawno nie zarwałam nocy, żeby doczytać, co zdarzy się w następnym rozdziale. Albo w pięciu. Polecam, jeśli macie silną wolę i potraficie oderwać od lektury kiedy tylko chcecie. A jeśli nie, to też polecam i łącze się w bólu.

Kulturalnie rzecz biorąc 2014sty nie należał do najgorszych. Słyszeliście, że 2015sty ma być rokiem, w którym  na ekrany zostanie wypuszczonych najwięcej filmów? Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać paru premier. Mój portfel trochę mniej.